Po pracy każdy chce odpocząć. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Niedobrze jest jednak, gdy załoga nie integruje się ze sobą, nie spotyka po godzinach. To może stanowić barierę dla naprawdę pozytywnych relacji w firmie, hamulec jej rozwoju, czynnik ograniczający efektywność.
Co więc ma zrobić szef, żeby uzdrowić atmosferę, wytworzyć klimat sprzyjający wydajnej pracy, tzw. chemię między członkami grupy? Recepta wydaje się prosta - są nią cyklicznie organizowane imprezy integracyjne.
Należy jednak zaznaczyć, że integrowanie się nie polega na piciu wódki, upijaniu się. Po pierwsze, to metoda nieefektywna, gdyż nie przynosi długotrwałych rezultatów. Zresztą uczestnicy libacji po przebudzeniu na drugi dzień mogą żałować tego, co zrobili, wstydzić się swoich zachowań. Skutkiem tego będzie dalsza blokada, sztywne relacje.
Po drugie, imprezy integracyjne z alkoholem w roli głównej odpadają, ponieważ nie każdy może wziąć w nich udział - przecież nie każdy pije. Niektórzy są abstynentami z wyboru, inni - z potrzeby sytuacji (np. kobiety w ciąży albo matki karmiące) .
Imprezy integracyjne trzeba przygotowywać z głową. Nie jest to wcale takie proste zadanie, więc najlepiej powierzyć je agencjom eventowym. One mają doświadczenie w tego typu sprawach. Specjaliści zorganizowali już wiele wyjazdów, mają wypracowane sprawdzone metody. Oczywiście każdy przypadek rozpatrują indywidualnie, dobierają środki do celów, czyli tak układają program zajęć, żeby osiągnąć pożądany przez klienta (tj. szefa firmy zamawiającej imprezy integracyjne) cel.